Witaj Gościu! jeżeli widzisz ten dymek to znaczy że nie jesteś zarejestrowany/zalogowany. Kliknij by się zarejestrować. Rejestracja zajmie mniej niż 30 sekund, a dzięki niej zyskasz możliwość pobierania, komentowania oraz dodawania torrentów !



User:      Hasło:     

MENU


Kategorie


FACEBOOK


PROGRAMY


WspółPraca
Poradnik
KAN


Torrent: GRZEGORZ TURNAU - DO ZOBACZENIA (2009/2010) [WMA] [FALLEN ANGEL]
Dodał:  Fallen_Angel
Data: 08-10-2018
Rozmiar: 305.46 MB
Seed: 0
Peer: 0
Kondycja:
Zaloguj się aby pobrać


Kategoria:  Muzyka Polska

Zaakceptował: Nie wymagał akceptacji
Liczba pobrań: 7
Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-08 16:42:41

OPIS:

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...




Tak to już jest, że po kilkunastu latach kariery artyście zaczyna ciążyć materiał gdzieś nagrany, kiedyś może nawet wyemitowany, ale jednocześnie trudno dostępny, a niekiedy i niedostępny wcale. Grzegorz Turnau najwyraźniej czuł, że jego archiwum tego typu utworów musi ujrzeć światło dzienne. I tak właśnie się stało. W rezultacie dostajemy Do zobaczenia, płytę, której muzyczna część (jest bowiem jeszcze krążek DVD) zawiera – jak sam artysta pisze – „dziesięć nagrań nigdy niepublikowanych, cztery trudno dostępne i cztery reanimowane”.

Niebezpieczeństw, które czekają przy wydaniu takiego albumu, jest sporo. Główne z nich to eklektyzm. Zwłaszcza, że styl krakowskiego barda ewoluował, zaś nagrań dokonano na przestrzeni dwudziestu lat. Innym jest konieczność umieszczenia na jednym krążku utworów rewelacyjnych – takich, do których słuchacz będzie wracał częściej – jak i słabszych, które chciałoby się pominąć, ale forma albumu uzasadnia ich uwzględnienie. Uwaga ta w przypadku Turnaua jest tym ważniejsza, iż jego muzyka broni się przede wszystkim klimatem, ten zaś z konieczności może zostać zaburzony.

Mimo tych obaw, Do zobaczenia to płyta naprawdę udana, zaś w kategoriach kompilacji należy rozpatrywać ją wprost jako rewelacyjną. Przede wszystkim spełnia ona swoją podstawową funkcję, to jest pokazuje artystę z wielu stron – jako siedemnastoletniego debiutanta oraz jako dojrzałego artystę. Same piosenki zaś okazują się ponadczasowe, przez co rok ich nagrania staje się całkowicie irrelewantny. Jest oczywiście różnica pomiędzy pochodzącym z roku 1987 Nowym wyzwoleniem a starszym o dekadę Szli tędy ludzie, nie jest to jednak różnica klas, lecz co najwyżej rozłożenia akcentów i sprawności w interpretacji. Przede wszystkim jest to różnica w klimacie, który od gniewliwego przechodzi w coraz bardziej refleksyjny.

Klimat zresztą jest jedną z tych rzeczy, dla których po tę płytę – jak również po wiele innych albumów Turnaua – warto sięgnąć. Pominę utwory dostępne na innych wydawnictwach (nawet jeżeli na Do zobaczenia są one wykonywane na żywo). Trudno wskazać najlepszą kompozycję, przyjmijmy jednak, że wymienione poniżej pozycje zajmują miejsca ex aequo. Zacznijmy od Wspomnienia, przepięknej, delikatnej pieśni, zaaranżowanej na fortepian, do którego głos Turnaua pasuje jak żadnego innego wokalisty. Podobnie skonstruowany jest Kryzys w branży szarlatanów, ale jako bardziej mroczny, okazuje się on bardziej sugestywny. Najbardziej lotny i melancholijny okazuje się zaś Późnojesienny wiersz Pana Cogito, przy którym autentycznie czuć chłód ostatnich dni października. Co interesujące, wszystkie te utwory są dla artysty stosunkowo nietypowe. Instrumentarium jest tu ograniczone do minimum, nie usłyszymy również ani oboju, ani rożka angielskiego.

Oczywiście, jak na każdej składance tego typu, na Do zobaczenia znajdują się utwory słabsze, a przynajmniej odstające od całości. Nie przekonuje Pieśń Aulety, która proponuje całkowicie inny klimat niż reszta krążka. Podobny zarzut można wysunąć skocznej, wesołej Kliper, rufa, burta, szkwał. Na tle całej kompilacji niewyraźnie brzmi również We must go to the top, która doskonale uświadamia, dlaczego Turnau nie powinien śpiewać po angielsku: nawet jeżeli jego akcent nie jest najgorszy, to brakuje tu tego przejmującego dreszczu, które wyzwalają strofy wyśpiewywane w naszym ojczystym języku.

Mimo tych wad Do zobaczenia jest zestawem pełnych eterycznej atmosfery piosenek, których w większości słucha się z prawdziwą przyjemnością. Jako taka, nie odstaje ona od regularnych wydawnictw studyjnych, stąd dla fanów jest to pozycja obowiązkowa, zaś dla fanów zalecana. I choć trudno się nią zachwycić, bez wątpienia warta jest uwagi.

Jacek Jarocki




1. Nowe wyzwolenie – nigdy dotąd niepublikowane, pierwsze studyjne nagranie Grzegorza Turnaua, zrealizowane w Radiu Kraków w lipcu 1984 roku
2. Ciała – ulubiona piosenka Antosi z płyty Ultima
3. Pieśń Aulety – utwór ze spektaklu Żaby Arystofanesa
4. Kuszenie Sindbada – piosenka ze spektaklu Przygody Sindbada Żeglarza
5. Kliper, rufa, burta, szkwał – piosenka ze spektaklu Przygody Sindbada Żeglarza
6. Miejscowa Idiotka z tutejszym kretynem – ulubiony wiersz ks. Adama Bonieckiego
7. W prowincjonalnym małym mieście – piosenka z płyty To tu, to tam w wersji koncertowej
8. Wspomnienie – (nagranie demo dla TVP, przygotowane na potrzeby festiwalu w Sopocie)
9. Marta – ulubiona piosenka Antosi z płyty To tu, to tam
10. Kryzys w branży szarlatanów – Piosenka ze spektaklu Zielona gęś
11. Inteligenci – Piosenka ze spektaklu Zielona gęś
12. Struna – wersja demo utworu z koncertu Kiedy ręce odpadną od wierszy
13. Późnojesienny wiersz Pana Cogito przeznaczony dla kobiecych pism
14. Szli tędy ludzie – ulubiona piosenka Antosi z płyty Tutaj jestem
15. Dotąd doszliśmy – utwór z płyty Pod światło w koncertowym wykonaniu z 1994
16. Naprawdę nie dzieje się nic – duet ze Zbigniewem Zamachowskim z koncertu Natężenie świadomości
17. Na młodość – piosenka z płyty Naprawdę nie dzieje się nic
18. We must go to the top – piosenka napisana na prośbę organizatorów obozu maltańskiego w 2006 roku




http://www.youtube.com/watch?v=aDIizbqaK3s


POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ!!!



INITIAL SEEDING. SEED 14:30-23:00.
POLECAM!!!

START WIECZOREM...

DETALE TORRENTA:[ ]
Podziękowania,
 




Komentarze